Ford S Max 2007r. 2,0 TDCI 7 Osób Navi

cena: 17900 zł
kategoria: Motoryzacja > Samochody osobowe > Ford > S-MAX
lokalizacja: Rumia (pomorskie)

Ford w dobrym stanie wersja siedmio osobowa bogata wersja wyposażenia. Klimatyzacja dwu strefowa, duża navigacja, skórzana tapicerka, czujniki parkowania z przodu i z tyłu. Samochód mocno doinwesto…

Więcej na ten temat

Samochody w Polsce

Z polskich salonów samochodowych wyjeżdża coraz więcej aut. Z danych opublikowanych przez Instytut Badań Rynku Motoryzacyjnego Samar wynika, że Polacy w większym stopniu decydują się na zakup nowych aut. Motorem napędowym jest sprzedaż do firm, jednak klienci indywidualni nie pozostają bez wpływu na sprzedażowe wyniki.

Z analizy ogólnie dostępnych danych wynika, że ruch w polskich salonach samochodowych jest coraz większy – mamy tutaj na myśli zarówno miesięczny przyrost jak i dane w skali rok do roku. Pierwszy kwartał może też odpowiedzieć częściowo na pytanie jak dużych wzrostów możemy spodziewać się na koniec bieżącego roku.

W kontekście poszczególnych marek od lat liderem sprzedaży jest Skoda. Ta pozycja praktycznie nie zmienia się od wielu już lat, co zdecydowanie przekłada się na zaufanie Polaków do marki.

Na drugim miejscu uplasowała się Toyota, a zaraz za japońskim producentem znalazł się Volkswagen. Czwarte miejsce zajął Opel, a piąte Ford. Kolejne miejsca zajmowali odpowiednio: Renault, Dacia, Kia, Nissan, Audi.

Ostatnie wyniki sprzedażowe napawają optymizmem. Wzrosty są obserwowane od kilku lat już i powoli można już zapominać czasy gdzie polskie salony ziały pustkami.

Pomimo stabilnej pozycji i dobrych perspektyw, w najbliższych latach polską branżę motoryzacyjną czekają liczne wyzwania. Główne z nich wiążą się z programem UE dotyczącym przejścia z pojazdów napędzanych silnikami spalinowymi na zeroemisyjne do 2035 roku. Planowana transformacja będzie wymagała ogromnych inwestycji w infrastrukturę, rozwój technologii i szkolenia pracowników. Aby sprostać tym oczekiwaniom niezbędna będzie restrukturyzacja linii produkcyjnych w polskich zakładach wytwórczych, które koncentrują się obecnie głównie na małych samochodach osobowych z tradycyjnymi silnikami. 

Tylko w pierwszych dziewięciu miesiącach 2020 r. produkcja pojazdów silnikowych na europejskich rynkach wschodzących spadła o 23 proc. W 2021 r. Europa była najsłabszym rynkiem świata w sektorze automotive. W drugim półroczu ubiegłego roku spadła ilość rejestracji nowych pojazdów. Początek roku 2022 pokazał, że liczba ta była niższa niż w analogicznych miesiącach w trzech ostatnich latach. Ma to związek m.in. z zakłóceniami łańcuchów dostaw i problemami z dostępnością materiałów potrzebnych do produkcji aut.

Polska będzie musiała zmierzyć się z perspektywą utraty przewagi konkurencyjnej w kilku segmentach branży motoryzacyjnej, co ma związek z rosnącymi kosztami pracy w kraju.

Od momentu rosyjskiej inwazji na Ukrainę znacząco wzrosły ceny metali używanych do produkcji samochodów – od aluminium w nadwoziu, palladu w katalizatorach, po nikiel w akumulatorach. Wojna zahamowała również dostawy niezwykle istotnych wiązek przewodów, które są produktem niezbędnym do budowy samochodów.

Ukraina jest ich głównym zaopatrzeniowcem, co już teraz doprowadziło do zawieszenia produkcji w kilku europejskich zakładach. Według danych AlixPartners i Comtrade, z Ukrainy pochodzi prawie 7 proc. wszystkich wiązek importowanych do Unii Europejskiej.

Co więcej, Ukraina odgrywa kluczową rolę w produkcji gazów niezbędnych do wytwarzania półprzewodników, takich jak krypton, argon, ksenon oraz przede wszystkim neon – z tego państwa pochodzi aż 70% ogólnoświatowej produkcji neonu. Warto dodać, że po aneksji Krymu w 2014 r. ceny neonu wzrosły aż 7-krotnie.

Rozwój rynku motoryzacyjnego w Polsce i Europie w najbliższych latach upływał będzie pod znakiem unijnej propozycji “Fit for 55”. Celem tej propozycji jest zmniejszenie emisji gazów cieplarnianych o 55% do 2030 roku. Dzięki czemu UE zakłada osiągnięcie ostatecznie neutralność pod względem emisji dwutlenku węgla do 2050 roku. Aby osiągnąć ten poziom, konieczne byłoby wyeliminowanie tradycyjnych napędów i zastąpienie ich zeroemisyjnymi już do 2030 roku. Oznacza to również, że pojazdy niespełniające tych wymogów musiałyby zniknąć z rynku europejskiego po 2035 roku.

Dodatkowo, wskazuje się potrzebę większej cyfryzacji polskiego rynku motoryzacyjnego. Dotychczas kanały kontaktu z klientem i sprzedaży opierały się na punktach stacjonarnych. Pandemia wymusiła zmianę tego modelu i pokazała potencjał wirtualnej sprzedaży samochodów, zarówno dystrybutorom, jak i klientom. Ci drudzy zachęceni są do zakupu pojazdu online między innymi dzięki gwarancji satysfakcji, konkurencyjnym cenom, zaufaniu do marki oraz możliwości ulepszeń po zakupie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *